W Walentynki 14.02.2026 rozegrano 10 kolejkę Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej. Zaczęło się od szalonego tempa bo obie drużyny Na Czerwonego i Kasztelanie chciały zejść z parkietu z kompletem punktów. Można by w skrócie napisać, że spotkanie było bardzo wyrównane i koniec. Byłaby to prawda, ale warto dodać kilka informacji. Przez całe spotkanie w pierwszym secie na tablicy był najczęściej remis, 3:3, 7:7, 14:14, 17:17 i dopiero w końcówce Na Czerwonego odskoczyli i zwycięsko zakończyli set 25:20. W drugim role się odwróciły choć początek również był wyrównany to Kasztelanie naciskali zdecydowanie mocniej a Na Czerwonego nie mogli się wbić w rytm i powoli Kasztelanie odskakiwali zyskując punkt za punktem wygrywając ten drugi set 12:25. Trzeci set to powtórka pierwszego. Remis od 14:14, aż do stanu 22:22 ale w samej końcówce to Na Czerwonego nie popełniali błędów i ustalili wynik na 25:23. Czwarty set to z kolei powtórka trzeciego, ale to Kasztelanom udało się ponownie ze remisu 19:19 przejść dość gładko na 21:25. No i konieczny był Tie Break, w którym Na Czerwonego o dziwo praktycznie nie zrobili nic żeby wygrać. Kasztelanie szybko uzyskali przewagę od 1:6 i za chwilę było 7:15 i ostatecznie zakończyli całe spotkanie 2:3. Mecz mógł się podobać, był przez cały czas bardzo dynamiczny i dopiero dogrywka ustaliła wynik.
Drugie na parkiet wyszły drużyny Jednostki Wojskowej Śrem i Amicus. Tutaj w zasadzie wynik był oczywisty. Amicus zdobył w całym spotkaniu tyle punktów co Jednostka w jednym secie, więc to pokazuje obraz spotkania choć waleczności Amicisowi nie można odmówić. Próbowali i kilka razy zdobyli punktu po naprawdę ładnych ścinkach. W setach było kolejno 25:8, 25:7, 25:11 i Jednostka wygrała 3:0.
Trzecie spotkanie Uks Kusy Dolsk i Kolba Bnin zapowiadało się równie ciekawie jak pierwsze, bo wynik mógł być różny. W zależności od dyspozycji drużyn, bo Kolba miała już momenty, kiedy zdobywała komplet punktów, ale też, kiedy o zwycięstwie decydowały ostatnie akcje. Dolsk od początku narzucił swoje tempo, ale Kolba nie zamierzała stać i patrzeć, jak traci punkty. Do połowy seta punkt gonił punkt i na tablicy było 14:14. Kusy jednak naciskał i co ważne mało popełniał błędów a Kolba często trafiała w siatkę i nagle zrobiło się 22:18 i za chwilę 25:19 dla Dolska. Drugi set również był do połowy bardziej wyrównany, Kusy trochę się pogubił, przez chwilę było nerwowo, ale ze stanu 8:16 teraz Kolba miała dobrą passę i nadrobiła 5-6 punktów a Kusy tylko 2. Ale po chwili wszystko wróciło na stare tory i ekipa z Dolska nadgoniła do stanu 23:17 i szybko zakończyła drugi set na 25:18. Kolba jeśli chciała coś ugrać to musiała teraz naprawdę wejść na wyżyny. Początek trzeciego seta miała dobry, bo gładko wyszli na 5:0. Ten dobry moment trwał, bo grali jak z nut i tablica pokazała wynik korzystny dla nich 16:13 więc Kusy musiał się zbierać. Po wykorzystaniu czasu i krótkim oddechu weszli w swój rytm i już po kilku minutach zrobiło się 18:20 i….Kolba się zatrzymała bo do końca już nic nie mogli ugrać a Kusy podbił sprawnie do 25 i zakończył całość spotkania 3:0.
Ostatnie w tym wyjątkowym dniu do rywalizacji wyszły ekipy Śrem Team i Szerszeni Kościan. Śrem od początku nie zamierzał pozostawić wątpliwości, że przyjechał po komplet punktów więc ruszył po swoje. Szerszenie nie mogli za dużo zdziałać i pierwszy set zakończył się dość szybko wynikiem 25:9. W drugim ekipa z Kościana zyskała jakąś moc, bo dorównywała tempu Śremu i było na początku 7:7 aż do momentu 14:14 więc diametralnie inaczej nie przed chwilą. Ale to było w tym secie wszystko na co Szerszeniom pozwoliła drużyna ze Śremu i dalej już potoczyło się szybko. Ekipa z Kościana popełniała masę błędów i Śrem Team błyskawicznie zdobył 11 punktów a Szerszenie w tym czasie 1. Drugi set zakończył się więc wynikiem 25:15. W trzecim secie Śrem spokojnie kontrolował sytuację na parkiecie. Szerszenie coś tam jeszcze próbowali ugrać bo co prawda zdobyli najwięcej punktów w tym secie ale Śrem pewnie zakończył to starcie 25:17 i całość 3:0.
Poniżej tabela z wynikami i galeria z kolejki

