Za nami 8 kolejka Amatorskiej ligi Piłki Siatkowej , która została rozegrana 24 stycznia i była pierwszą w rundzie rewanżowej sezonu 2025/26.
W zasadzie wyniki zaplanowanych meczy można było zgadywać do przodu bo faworyci nie zawodzą w tym sezonie. Tak więc niespodzianek nie było choć jeden mecz miał dość zaskakujący przebiegu jak na okoliczności w jakich się odbył.
Pierwszy mecz to starcie drużyn Na Czerwonego i Jednostki Wojskowej Śrem. Tutaj jeśli chodzi o wynik nie było niespodzianki bo Jednostka wygrała każdy set. Pierwszy 18:25, drugi 17:25 i trzeci 16:25. Warto jednak dodać, że Na Czerwonego prezentowali się bardzo dobrze. Zdobywali punkty z dobrze przygotowanych akcji a nie tylko po błędach Wojskowych. Przy takiej postawie mają spokojne pewne miejsce w połowie tabeli. Ostatecznie Jednostka wygrała całość 0:3.
Drugi mecz to rywalizacja UKS Kusy Dolsk i Kasztelanów. Kusy wyszedł pewnie na parkiet i od pierwszej zagrywki pokazał siłę. Najpierw było 6:0, za chwilę 10:4 i nawet 19:6. Pierwszy set poszedł im gładko i wygrali z Kasztelanami 25:10. Drugi był bardzo podobny, Kasztelanie nie mogli znaleźć sposobu na odbiór mocnych serów i zagrywek, które Kusy puszczał jeden po drugim. Ponownie dość szybko na tablicy widniał wynik 19:10 i potem już poszło a set zakończył się wynikiem 25:13. W trzecim secie ekipa Kasztelanów trochę się postawiła, bo początek był wyrównany. Ale tylko początek. Najpierw było 4:4, a za chwile już 10:4 i drużyna z Dolska odskoczyła dokładnie tak samo jak w drugim secie na 19:10. Później chyba Kusy trochę odpuścił, zrobił też kilka zmian aby mógł pograć nowy narybek i Kasztelanie zdobyli kilka punktów pod rząd ale końcówka znowu należała do Dolska. Ostatecznie UKS Kusy wygrał seta 25:19 i całość 3:0.
Jako trzecie na parkiet wyszły ekipy Śrem Team i Amicus. Raczej nikt nie spodziewał się tutaj innego wyniku niż 3:0 i tak też się stało. Pierwszy set Śrem szybko zakończył wynikiem 25:10. Drugi również był pod dyktando ekipy ze Śremu ale przez moment obie drużyny popełniały mnóstwo błędów. W tym samym momencie jakby chaos zapanował na boisku i zrobiło się 11:9. Ale była to najmniejsza różnica w punktacji na jaką zbliżyła się do Śremu drużyna Amicus. Kilka mocnych zagrywek i Śrem Team odskoczył na 20:13 i po chwili było już 25:14. Trzeci set to powtórka dwóch poprzednich, również był moment gdzie obie drużyny kilka razy przy serwie trafiały w siatkę i traciły punkty bez walki. Niemniej Amicus nic już nie mógł zrobić i ten trzeci set zakończył się na korzyść Śremu 25:13 i w setach 3:0.
No i do tej chwili wszystko szło dość gładko. Aż na boisko wyszły drużyny Szerszeni Kościan i Kolby Bnin. Szerszenie bez zapasowego zawodnika grali całą szóstką dość sprawnie, całkiem inaczej niż w poprzednich meczach. Chyba to zaskoczyło Kolbę bo oczekiwania był inne a, że nikt nie odpuszczał to na tablicy było kolejno 13:13, 20:20 i 24:24. Ostatnie punkty zdobyły Szerszenie 26:24 i ten set należał do nich. Następne dwa sety Kolba mocno się spięła, robiła dosłownie co mogła i to się opłaciło bo wygrali najpierw 17:25 i 21:25. Warto dodać, że trzeci set Szerszenie kończyli w piątkę. Dlatego też to co wydarzyło się w czwartym secie przy stanie 1:2 dla Kolby było z pewnością niespodzianką. Ekipa z Kościana nie była sobą bo w piątkę na parkiecie zrobili popisowe widowisko nie dając szans Kolbie. Bo jak inaczej to ująć skoro najpierw było 6:6 a za chwilę 15:8, czy 19:16? Kolba dwoiła się i troiła, ale Kościan nie zamierzał zmarnować tego natchnienia i twardo grał do końca zwyciężając 25:20 i zrobiło się 2:2. Do tri-breaka każda z drużyn wyszła z determinacją i nastawieniem na wygraną ale to Kolba od początku zdobyła szybko kilka punktów i Szerszenie już nie mogli odrobić strat w tej krótszej dogrywce. Może gdyby grali w pełnym składzie ten set wyglądałby inaczej. Może. Kolba więc zdobyła szybko 15 punktów a ekipa z Kościana 7. Tak więc podzielili się punktami zgodnie z wynikiem w setach 2:3 dla Kolby. Szerszenie chapeau bas.
Zapraszamy na 9 kolejkę, która zostanie rozegrana 1 lutego od godziny 14.00
Poniżej galeria z 8 kolejki.

