Zakończenie pierwszej rundy Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej

W niedzielę 11 stycznia rozegrano 7 kolejkę Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej, która była ostatnią w pierwszej rundzie i jak przystało na podsumowanie to okazała się bardzo emocjonująca i przyniosła kilka zmian w tabeli. Mecze były bardzo zacięte a atmosfera gęstniała z seta na set.

Pierwszy mecz to spotkanie drużyn Kolba Bnin z Na Czerwonego. Jakbym tego nie widział to po ostatniej kolejce w ciemno obstawiłbym, że Na Czerwonego wygrają to spacerkiem. Ostatnio z Dolskiem dali rade urwać seta w dobrym stylu a Kolba przeciętnie ograła Amicus. Ale nie tym razem. Od początku Kolba była rześka i weszła w to spotkanie bardzo dobrze. Wychodziło im wszystko choć Na Czerwonego nie ustępował to ten pierwszy set był przesądzony i Kolba wygrała 25:21. W drugim role się jednak odwróciły i to Na Czerwonego grali w swoim stylu, nie odpuszczali żadnej piłki i przynosiło to efekt. Kolba jeszcze goniła, zmniejszała dystans ale już do końca seta nie zdążyła i Na Czerwonego pewnie dowieźli zwycięstwo 20:25. Zrobiło się 1:1. Trzeci set to powtórka drugiego z jeszcze większą dominacją ekipy z Zaniemyśla. Pewnie sami byli zdziwieni, że tak gładko idą do przodu. Spokojnie punktowali, nie marnowali szans i drugi set zakończyli zwycięstwem 15:25. No i Kolba została przystawiona do ściany bo jeśli coś chcieli jeszcze ugrać to musieliby wznieść się na wyżyny. Czwarty set miał być dla drużyny Na Czerwonego kontynuacją poprzednich ale można powiedzieć, że stał się cud. Kolba odpoczęła, odżyła i grała jak w pierwszym secie. Ten set był bardzo wyrównany, punkt gonił za punkt ale to Kolba w końcówce mniej się myliła i wygrała 25:23 i zrobiło się 2:2. Poniesiona tym czwartym setem Kolba na fali nie dała szans ekipie  Na Czerwonego i tie break szybko się zakończył zwycięstwem Kolby 15:10 i ogółem w setach 3:2.

Drugie starcie to rywalizacja słabszej ostatnio ekipy Szerszeni Kościan z ekipą Amicusa.  Szerszenie coś nie mogą stanąć na nogi i stopniowo z każda kolejką odnotowują słabszą formę a Amicus najwyraźniej nie zamierzał tego zmarnować. Było to widać od początku kiedy bardzo skoncentrowani ruszyli i naciskali na Szerszeni zmuszając ich do błędów. Sami o dziwo mało marnowali szans więc wynik szybko przechylił się na ich korzyść i tak już było do końca pierwszego seta, w którym Amicus wygrał 22:25. No to już dużo mówi o formie drużyny z Kościana. Do drugiego seta Amicus wyszedł bardzo pewny siebie i praktycznie  do ostatnich minut przeważał ale małe błędy spowodowały, że doświadczone Szerszenie to wykorzystały i wygrali 25:23. W trzecim to znowu Amicus naciskał i mało popełniał błędów co przyniosło efekt bo wygrali 20:25.  No i zrobiło się ciekawie bo jeśli Szerszenie chcieli wyjść z twarzą to następne dwa sety musiałby być bez ich porażki. Tak się jednak nie stało bo Amicus poszedł za ciosem i czwarty set dokończył dzieła wynikiem 23:25 i  wygrał całe spotkanie 1:3.

Jako trzecie na parkiet wyszły drużyny Śrem Team oraz Kasztelanów, którzy to ostatnio w rywalizacji z Szerszeniami co prawda wygrali ale nie było to jakieś  szczególne wyzwanie. Tutaj jednak  trafili na silny opór i zdecydowane ataki bo ekipa Śremu nadal jest silna mimo braku swojego czołowego zawodnika i nie ma zamiaru tracić miejsca w tabeli. Każdy set był pokazem mocy i doświadczenia. Kasztelanie, którzy czasem mają momenty słabszej gry i pozwalają przeciwnikowi nadrobić stracone punkty nie mieli tutaj szansy nawet zwolnic tempa. Odpierali ataki ale Śrem skutecznie punktował i w każdym z trzech setów dowoził zwycięstwo najpierw 25:14, potem 25:17 i w trzecim 25:13 ustalając bilans 3:0.

Ostatnie spotkanie to już mecz na szczycie. W każdej z dwóch rund musi taki być i raczej o brak emocji wtedy nie trudno. Mowa oczywiście o rywalizacji pierwszej i drugiej ekipy w tabeli a więc UKS Kusy Dolsk i Jednostki Wojskowej Śrem. Można było się spodziewać, że będzie ostra gra ale to co się działo na parkiecie to kwintesencja sportowych emocji i siatkówki na najwyższym jak na amatorskie rozgrywki poziomie. Kto nie widział niech żałuje a opisać tego nie sposób. Pierwszy set zakończył się wynikiem 31:29 ! Czy coś trzeba więcej pisać? Drugi 25:27. Trzeci 29:27. W tym spotkaniu liczył się każdy set, każda zagrywka, każdy mały błąd. To działało na psychikę i czasem dawało kopa drużynie co jeszcze zwiększało poziom emocji. Kusy Dolsk odrobił lekcje z poprzednich kolejek, obserwował styl Jednostki w  tym sezonie i starał się wykorzystać słabe punkty choć o te akurat było bardzo trudno. Jednostka z reguły nie popełnia błędów więc liczyła się dyspozycja dnia i to „coś” co miał akurat Dolsk w niedzielny wieczór. Jak widać po wcześniejszej punktacji pierwszego seta wygrał Dolsk. Drugiego Jednostka. Trzeci ponownie Dolsk. Czwarty o dziwo gładko Jednostka i zrobiło się 2:2 i bardzo nerwowo. Każda linia, aut czy sporny punkt rodził spore emocje ale udało się ekipie UKS Kusy Dolsk zasłużenie wygrać tie break 15:10 i zakończyć spotkanie 3:2 oraz tą pierwsze rundę awansem na pierwsze miejsce w tabeli. Gratulacje i dzięki dla drużyn za pokaz siatkówki na wysokim poziomie.

Zapraszamy na rozpoczęcie rundy rewanżowej, które odbędzie się w dniu 24 stycznia 2026 r o godzinie 14.00 w hali Śremskiego Sportu

Poniżej galeria 7 kolejki