W minioną niedzielę 21 grudnia Amatorska Liga piłki Siatkowej rozgrała 5 kolejkę.
Pierwsze do boju ruszyły zespoły Amicus oraz NA Czerwonego. Amicus zaczął bardzo dobrze. Zdobywał jako pierwszy punktu i nagle było 4:0 , ale rywale spięli się, zaczęli gonić i za chwilę już było 7:8 a później dość długo widniał remis, raz 13:13, potem 15:15 i tak do 21:21. Było to niemałe zaskoczenie pewnie dla ekipy NA Czerwonego, która to spoglądając na poprzednie wyniki Amicusa liczyła na łatwy łup. Amicus wytrzymał do końca, mocno zbijał i dowiózł zwycięstwo w tym pierwszym secie 25:22. Drugi set to już całkiem inna odsłona tego meczu. Na Czerwonego rozgrzali się i uderzyli z całą mocą i dosłownie po chwili było już dla nich 1:5 za moment 2:10 i po chwili nawet 3:17. Do końca seta Amicus nie mógł już nic zrobić i set zakończył się dominacją Na Czerwonego, którzy wygrali 4:25. Sytuacja powtórzyła się w trzecim secie. Amicus popełniał dużo błędów a przeciwnik nie zamierzał tego darować i punktował. Set zakończył się wynikiem 9:25 dla Na Czerwonego. W czwartym secie Amicus na początku chciał jeszcze zdobyć swoje pierwsze punkty zaliczając set na swoją korzyść, ale starczyło im sił do połowy seta. Na Czerwonego nie mieli litości i zakończyli set wynikiem 10: 25 i cały mecz 1:3.
Jako drugie na parkiet wyszły drużyny Kolba Bnin i Kasztelanie. Co by tutaj nie pisać to wyniki tego dokładnie nie przedstawią. Te dwa świeże zespoły stworzyły ładne widowisko a sportowe emocje tutaj naprawdę dawały odczuć ducha tej rywalizacji. W pierwszym secie Kasztelanie ciut mocniej naciskali ale za chwilę do głosu dochodziła Kolba i tak na tablicy wyników najczęściej był 1 czasem 2 punkty różnicy. Tak to trwało do 20, 21 punktów po czym Kolba wrzuciła kolejny bieg i dowiozła zwycięstwo 25:21. Drugi set to analogia pierwszego, znowu szli łeb w łeb, z lekką przewagą Kasztelanów ale rzutem na taśmę Kolba umiała zachować skupienie i ponownie wygrała 25:23. Trzeci set to również powtórka dwóch poprzednich, dużo mocnych zagrywek oraz punktów z akcji, mało błędów ale na koniec to Kolba po raz trzeci zaliczyła set na swoją korzyść 25:22 i ostatecznie 3:0 w setach. Ale tak jak to skomentował celnie sędzia spotkania…mogło być 3:0 w druga stronę. Decydowały detale i koncentracja w samej końcówce. Brawo
Trzecia odsłona w tym dniu to starcie Szerszeni Kościan z mocną Jednostką Wojskowa Śrem. Ekipa z Kościana chciała powtórzyć mały sukces poprzedniej kolejki kiedy to urwali pierwszego seta UKS Kusy Dolsk bo zaczęli równie mocno. Do połowy seta grali jak równy z równym, wychodziło im wszystko a gra przy siatce naprawdę wyglądała bardzo dobrze. Widać było pełne skupienie. Mało tracili i wynik 14:12 czy 16:13 pokazuje, że potrafili odeprzeć ataki Wojskowych a nawet czasem postawić ich w pełnej gotowości. W miarę upływu minut Jednostka jednak wchodziła na swoje tempo i już bez błędów dowoziła zwycięstwo w każdym z trzech setów wygrywając 17:25, w drugim 15:25, oraz w trzecim 12:25 i kompletując 3 punkty. Niemniej miło się patrzy na Szerszeni, którzy robią spore postępy w porównaniu z poprzednim sezonem. Druga połowa tabeli w ogólnym zestawieniu będzie równie ciekawa jak rywalizacji o miejsca na podium.
Ostatnie w niedzielne popołudnie do rywalizacji wyszły Śrem Team i UKS Kusy Dolsk. Śmiało można powiedzieć, że obecnie obie ekipy walczą o drugie miejsce w tabeli ale również każda z nich ma potencjał, aby wspiąć się oczko wyżej w dalszych rozgrywkach. Śrem zaczął mocniej, zdecydowanie od Dolska, siła przebitek była widoczna i udało im się odskoczyć na kilka punktów. Ale Kusy nie przespał okazji i również ruszył do ataku i po chwili na tablicy był już długo remis 7:7, później 13:13 i każda ekipa walczyła o punkt. Dopiero przy stanie 19:22 Śrem lekko odpuścił a Dolsk dokończył seta w swoim stylu wygrywając 20:25. Drugi set był również mocny w wykonaniu obu drużyn z lekką przewagą Śrem Team, który powoli, powoli odskakiwał Kusemu. Najpierw 13:8 , za chwilę 17:10 i do końca seta wytrzymali tempo, które sami narzucili wygrywając 25:18. Zrobiło się 1:1 w setach. Trzeci set to prawdziwy rollercoaster. Przez większość spotkania na tablicy był remis, punkt gonił punkt, a emocje przeplatały się raz z radością raz z ciszą po stracie. Ale to Kusy przy końcu seta miał więcej siły po wyczerpującej grze i zakończył go zwycięstwem 21:25. Czwarty set był podobny do drugiego gdzie dość łatwo nawet na 7:0 odskoczył Śrem Team ale trudy tego spotkania szybko wpłynęły na kondycje Śremu i wynik za chwilę już był 7:7. Możliwe? No tak to bywa. Śrem Team przyjechał bez zmienników i grali to spotkanie na takim poziomie, że musiało to mieć znaczenie. Kusy jak ma zwyczaju grał liczną ekipą co dało efekt w końcówce choć Śrem też pokazał charakter nie ustępując na krok. Czwarty set jednak okazał się być ostatnim i to Dolsk wygrał go 19:25 i całość 1:3.
Tak więc niedziela w Śremskim Sporcie upłynęła pełna wrażeń i choć po amatorsku to poziom gry dał mnóstwo pozytywnych emocji na zakończenie tego roku.
Zapraszamy na 6 kolejkę Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej, która odbędzie się zaraz po Nowym Roku a konkretnie 03.01.2026r.

