W ostatni dzień lutego odbyła się 11 kolejka Amatorskiej Ligi piłki Siatkowej w Śremskim Sporcie. Dzień ten upłynął pełen emocji i momentami dość zaskakująco.
Jako pierwsze na parkiet wyszły drużyny Śrem Team i Na Czerwonego . Od pierwszych minut Śrem dobrze wszedł w rytm i gładko punktował Czerwonych od 5: 1 aż do 20:8. W zasadzie obraz gry tak wyglądał już do końca i ten set zakończył się 25:11 dla ekipy ze Śremu. Drugi set rozpoczął się podobnie ale po kilku minutach coś kliknęło u ekipy Na Czerwonego i ze stanu 6:2 zrobiło się 12:9 i za chwilę 15:14. Do tego czasu gra była naprawdę wyrównana, ale Śrem w końcu włączył kolejny bieg i ekipa z Zaniemyśla już w tym secie mogła zdobyć tylko 3 punkty do końca, który Śrem zakończył zwycięstwem 25:17. Trzeci set był praktycznie odwzorowaniem pierwszego i szybko zakończył się 25:12. Śrem, więc pokazał, że jego miejsce w tabeli nie jest przypadkowe. Bilans 3:0 dobrze to pokazuje. Jest moc👍
Drugi mecz to rywalizacja UKS Kusy Dolsk i Szerszeni Kościan. Wynik można było obstawiać w ciemno, choć były momenty, kiedy sędzia sprawdzał czy na parkiecie na pewno jest ekipa z ostatniego miejsca w tabeli 😊. Zaskakująco dobrze radzili sobie Szerszenie w pierwszym secie bo jak inaczej uznać fakt, że uzbierali 16 punktów z tak mocną drużyną? Oczywiście Dolsk wiedział co robi i spokojnie dowoził zwycięstwo w każdym z trzech setów ( 16:25, 13:25, 12:25) do końca. Ale na usta ciśnie się słowo, że jakby tak Kościan grał np. z Amicusem czy Kasztelanami to z pewnością urwałby jakieś punkty. No cóż zobaczymy. Bedzie jeszcze okazja w tym sezonie. 😊
Trzeci mecz to starcie najbardziej wyczekiwane w tym dniu a mianowicie Kolba Bnin i Jednostka Wojskowa Śrem. Kolba ma momenty, że gra na bardzo wysokim poziomie jak np. w dniu dzisiejszym ale też słabsze jak wpadka i starta punktu z Szerszeniami. Ekipa z Bnina chciała z pewnością zdobyć choćby punkt bo pozwoliłoby to jej umocnić swoje miejsce w tabeli gdyż obecnie małe punkty mogą zdecydować o jej spadku. Pierwszy set raczej nie przebiegł po ich myśli bo Jednostka zaczęła od armat i ze stanu 2:4 szybko zrobiło się 7:12. Kolba popełniała sporo błędów, piłka często trafiała w siatkę i na tablicy po chwili było 14:22 i Jednostka spokojnie zakończyła ten set 16:25 na swoją korzyść. Drugi set to już inna odsłona Kolby Bnin. Praktycznie od pierwszej zagrywki gra im się kleiła i weszli w swój rytm. Punkt gonił punkt i nikt nie odpuszczał i z wyniku 10:10 zrobiło się 16:13 dla Bnina i potem 19:14 i Jednostka musiała zabrać „czas” żeby poukładać grę. Co prawda Wojskowi zaczęli obrabiać i zdobyli jeszcze 5 punktów ale Kolba była w transie i zakończyła ten set zwycięsko 25:19. Trzeci set to istny horror. Co tu się działo. Najpierw 5:5, potem 11:11, za chwilę 14:14 a był to pokaz siatkówki na wysokim poziomie. Każda zagrywka i punkt kończył się emocjonującym okrzykiem. Jednostka przez moment odskoczyła o kilka punktów ale Kolba po chwili się pozbierała i dystans zmalał o jeden punkt. Co prawda ze stanu 19:21 mogło jeszcze wydarzyć się wszystko i Kolba miała takie ambicje ale to Wojskowi poszli szturmem i dowieźli zwycięstwo kończąc 22:25. W czwartym secie jednak coś pękło w ekipie z Bnina i widać to było od pierwszych minut. Szybko Wojskowi ustalili wynik na 0:6, potem 5:14 i ten dystans się tylko pogłębiał. Jednostka za to wyglądała jakby dopiero się rozgrzała i punktowała bez litości. Kiedy tablica pokazywała 8:19 i 10:21 wiadomo było, że tutaj już raczej jest po wszystkim. Jednostka więc zakończyła wynikiem 11:25 i zdobyła komplet punktów.
Ostatni, czwarty mecz tego wieczora to rywalizacja drużyn Amicus i Kasztelanów. Choć obie ekipy są blisko siebie w tabeli to przewaga Kasztelanów jest widoczna. Mają potencjał i widać progres z kolejki na kolejkę. W następnym sezonie być może powalczą o wyższe lokaty. Tymczasem Amicus dzisiaj grał spokojniej, bardziej na luzie i to przynosiło dobry skutek. Akcje Kasztelanów był bardziej widowiskowe, mocne, choć nie zawsze skuteczne. Gdyby nie błędy przy zagrywkach lub częste trafianie w siatkę to gra mogła wyglądać inaczej. Sami zwodnicy mogli czasem mieć wrażenie chaosu jaki panował na boisku. Amicus grał po swojemu a, że Kasztelanie pozwalali na więcej to uzbierał sporo punktów w tych trzech setach od początku rozgrywek. Cieszył ich każdy punkt. Niemniej to Kasztelanie w każdym secie raz łatwiej, raz trudniej dowozili zwycięstwo- w pierwszym 17:25, drugim 23:25 😊i trzecim 18:25. Bravo
Poniżej tabela i kilka fotek z 11 kolejki. Zapraszamy na kolejne a okazja będzie już 21.03.2026 r.

