Ciekawa końcówka I rundy

Sypnęło niespodziankami w halowej Green Bike Extralidze.
Totem sensacyjnie uległ Wandze, a SBL pokonał Adam Oil. W I lidze na czele wciąż Optico, które zgubiło punkty z Ostrowem. W drugiej zmiana lidera – prowadzi Mar-Trans.
GREEN BIKE EXTRALIGA
Dawno już na najwyższym szczeblu nie było takiego ścisku z czołówce tabeli. W poprzednich sezonach Totem i Adam Oil już na starcie „odjeżdżali” rywalom, a tymczasem na chwilę obecną lider ma zaledwie trzy punkty przewagi nad piątym zespołem. Obrońcy tytułu zaliczyli już drugą „wpadkę”. Przegrali bowiem 1:2 z Wangą, która potem ograła 4:1 Green Bike i wskoczyła na trzecie miejsce. Szanse, aby zostać liderem zmarnował Adam Oil. Po wymęczonym 1:0 z Deforem przegrał on 0:1 z SBL. „Bankowcy” dopisali w niedzielę sześć punktów bo ograli także Breeding Center 4:0 i meldują się w ścisłej czołówce tabeli. To tej dobił także Instalator, który wygrał oba spotkania. Na dole tabeli wciąż Defor, który dopisał drugi punkt w sezonie za remis z Green Bike. Wciąż bez zwycięstwa jest także Niesłabin, a słaby dzień miała Amarena, którą również czeka walka o utrzymanie.
I LIGA
Wciąż liderem Optico, które na inaugurację 8 kolejki miało ciężką przeprawę z Ostrowem. Lider przegrywał do przerwy 1:3, ale zdołał uratować remis, by w drugim meczu rozgromić 7:1 FC Psarskie. Sześć punktów sprawiło, że na pozycję wicelidera wskoczyli Śremscy Fanatycy. TFP Kórnik rozbili oni 7:0, a potem pokonali 3:2 Agroltech i dzięki temu wyprzedzili zespół z Wyrzeki w ligowej tabeli. Remis z liderem i zwycięstwo (6:2 z Sarenką) to bilans Ostrowa, które wzbogaciło się o cztery „oczka”. Po punkcie za remis 5:5 w bezpośrednim starciu opisały Konbet i Oflor, a pozostałe zespoły grały w sobotnie popołudnie ze zmiennym szczęściem notując po jednym zwycięstwie i jednej porażce.
II LIGA
Do zmiany na czele tabeli doszło w II lidze. Co ciekawe, żadna z drużyn ze ścisłej czołówki nie zdołała wygrać w niedzielę obu spotkań. Cztery punkty wywalczył Mar-Trans. Po remisie 2:2 z Fenixem pokonał on 3:1 Białą Mewę, która potem zremisowała 1:1 z Jarografem. Ten, podobnie, jak Ciachowscy także zdobył cztery punkty. Dzięki dwóm wygranym do grona drużyn walczących o awans włączył się Kalejorz. „Pomarańczowi” pokonali 3:2 Raitech, a potem okazali się lepsi od wyżej notowanej ekipy AP Trans wygrywając 4:3. Największą niespodziankę sprawiła jednak ekipa Malibu. Za taką trzeba bowiem uznać jej zwycięstwo 3:1 nad Fenixem.