Amatorska Liga piłki siatkowej w Śremskim Sporcie zakończyła sezon 2025/26

W sobotę 25 kwietnia odbyła się ostatnia 14 kolejka Amatorskiej Ligi piłki Siatkowej w Śremskim Sporcie w sezonie 2025/26. Ponieważ do ostatniego meczu musieliśmy czekać na rozstrzygnięcie kto zostanie zwycięzcom to po drodze też emocji nie zabrakło. Właściwie w każdym meczu mogło dosłownie zdarzyć się wszystko.

Pierwszy mecz to starcie Na Czerwonego i Kolby Bnin. Poprzednio potrzebny był Tie break bo Kolba grała jak z nut. Teraz jednak skład był nieco osłabiony i było to widać. Na Czerwonego grali swoje i te trzy sety szybko zakończyły się dla nich zwycięsko. Kolejno w pierwszym wygrali 25:16 , w drugim 25:19 i trzecim, który był najlepszy w wykonaniu Kolby ale ekipa  z Zaniemyśla wytrzymała i zakończyła również go zwycięsko 25:23. Całość 3:0

Drugi mecz to rywalizacja Amicus i Szerszeni Kościan. W ich pierwszym starciu Amicus wygrał swój jedyny mecz i mógł to powtórzyć gdyby nie postawa Szerszeni w sobotnie popołudnie. Grali dobrze i widać było ich zaangażowanie, bo nie odpuszczali żadnej piłki. Opłaciło się bo pierwszy set wygrali 23:25, w drugim był analogicznie choć na tablicy wyników najczęściej widniał remis to ostatnie piłki należały do Kościna i wygrali 23:25. W trzecim secie  Szerszenie podkręcili jeszcze tempo , odskoczyli na początku na kilka punktów i Amicus nie mógł już nawiązać takiej walki jak w poprzednich dwóch setach. Ale Amcius nie odpuszczał, gonił, grał lekko i widać było, że bawią się ta grą. Wynik jednak był korzystny dla Szerszeni 21:25 i całość 0:3.

Trzeci mecz w to późne popołudnie to rywalizacja „młodych”  Kasztelanów z doświadczoną ekipą Śrem Team, który trapiony kontuzjami jakoś utrzymał poziom i postawił na swoim. Od pierwszych minut Śrem miał przewagę, aż do stanu  20:12, potem Kasztelanie weszli w rytm, zdobyli 6 punktów z marszu ale Śrem w końcówce nacisnął i zakończył seta 20:25. Drugi set był jeszcze lepszy w wykonaniu ekipy ze Śremu i nie dali za bardzo pograć przeciwnikom wygrywając 13:25. W trzecim secie nastąpiło przebudzenie Kasztelanów bo od remisu  6:6 , 8:8 wyszli na prowadzenie 11:9 , aby znowu wyrównać na 15:15. Ale w tym meczu to było wszystko, bo Śrem Team spokojnie kontrolował sytuację i nie dał rywalowi już nadziei posyłają kilka mocnych piłek, które ustaliły wynik na 19:25 i całość 0:3.

No i doszliśmy do czwartego meczu w którym to miało się okazać która z tych drużyn wygra cały sezon 2025/26. UKS Kusy Dolsk i jednostka Wojakowa Śrem, w poprzednim sezonie tryumfowała Jednostka. Pierwszy mecz w tym emocjonującym Tie break wygrał Kusy Dolsk. Jednostka aby nadrobić musiała wygrać 3:0.  Od pierwszym minut to jednak Dolsk narzucił warunki i już po chwili było dla nich 12:4 , a nawet 15:5  i Wojskowi nie mogli znaleźć sposobu na taką determinację i ulegli 20:25. Ten pierwszy set chyba chcieliby zapomnieć. Kusy chyba za bardzo uwierzył, że pójdzie gładko ale w drugim role się odwróciły. Jednostka wyszła na prowadzenie 5:1 i Kusy musiał poprosić o czas bo nie był zachwycony takim obrotem sprawy. Ale Wojskowi poczuli krew i nie oddali już przewagi nawet na chwilę kontrolując cały czas sytuacje. Z poziomu 18:12 dość szybko zakończyli ten set dla siebie 25:18 no i było 1:1. Trzeci set to istny horror. Najpierw 3:3, 6:6, potem lekkie odbicie Dolska na 9:13 aby za chwilę stracić dużą  przewagę na stan 18:19. Zrobiło się nerwowo a Jednostka mimo okrojonego składu ciskała gromy na połowę Dolska i jeszcze  gorącej  zrobiło się kiedy na tablicy było 21:21. Jednak Kusy udźwignął presję i nie popełnił już błędu dowożąc ostatnie punkty na 22:25. Radość w obozie była spora bo to wystarczyło aby zapewnić sobie zwycięstwo i z pewnością teraz  zeszło im sporo z głowy. Do czwartego seta wyszli już trochę pewniej ale nikt nie zamierzał oddawać pola bo nie po to przyjechali. Jednostka również wysoko postawiła poprzeczkę i ze stanu 5:7 , wyszli na 9:7 ,  potem jakiś czas był remis 12:12, 13:13 ale Kusy podciągnął szybko na 17:13. Jednak to nie było ostatnie słowo Wojskowych, nadgonili do 21:21 i pachniało dogrywką. Kusy jednak chciał już ”świętować” i dobił do wymaganych 25 punktów i całość wygrał 1:3 zostając zwycięzcą całego sezonu 2025/26. Bravo

Po zakończonych meczach, podsumowano sezon i wręczono pamiątkowe statuetki dla wszystkich drużyn za udział. Sędziowie wybrali MVP ALPS sezony 2025/26 wśród kobiet i zajęła je Aleksandra Roszak z ekipy Na Czerwonego oraz MVP wśród mężczyzn nie inaczej niż zawodnik zwycięscy ligi UKS Kusy Dolsk, którym został Michał Skrzypczak. Gratulacje.

Dla nas nadszedł czas podsumowań , przemyśleń i planów. Ale to po krótkim odpoczynku  latem no i  mamy nadzieję, że do zobaczenia w październiku 😊